Pieczone kotlety z ziemniaków, amarantusa, marchwi, pietruszki

Powtórzę się – nie lubię wyrzucać jedzenia. Nauczyłam się podchodzić do niego z ogromnym szacunkiem i nic co trafia do mojej lodówki nie wyląduje w koszu, o ile oczywiście nie zacznie pleśnieć. Mam jednak na tym punkcie lekką (:P – D. wie o tym najlepiej :P) obsesję, dlatego staramy się, jak możemy mieć tylko tyle, ile jesteśmy w stanie we dwójkę zjeść. Lubię eksperymentować (do dziś pamiętam ciasto z jogurtu jagodowego, które upiekłam jako dzieciak pod nieobecność rodziców 😛 – wyszedł zakalec, ale i tak byłam z siebie dumna :P) i wiem, że nic nie jest tak złe, żeby nie dało się tego przyrządzić lepiej, inaczej, smaczniej… Początek moich kotletów był wczoraj. W dzień, który jak postanowiłam miał być dla mnie wegański. Zrobiłam, więc na obiad, puree z ziemniaków, amarantusa i mleka ryżowego, ale efekt, który uzyskałam był delikatnie mówiąc średni. Nie – niedobry, niezjadliwy – po prostu średni. Zrezygnowana odstawiłam, więc pulpę do lodówki, czekając na lepsze czasy;) Długo to nie trwało:) Postanowiłam użyć jej do kotletów. Efekt? Tak rewelacyjne, że mogłabym je zjeść wszystkie (opamiętałam się jednak i spróbowałam jednego) 😀

IMG_6300

Potrzebujemy: (6 sztuk)

3 ziemniaki
0,5 szkl. amarantusa
1/3 szkl. mleka (ja użyłam ryżowego)
0,5 szkl. wiórków kokosowych zalanych odrobiną wrzątku i zblenderowanych (ma wyjść pulpa)
1 marchew
1 pietruszka
1 ząbek czosnku
2 jaja (od szczęśliwych kurek 😉 )
1 Łyż. mąki ziemniaczanej
1/3 szkl. kaszy manny
2 Łyż. suszonych warzyw bulionowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia
sól, pieprz

1. Amarantus i ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy. Dodajemy mleko i ugniatamy lub miksujemy blenderem na puree.

2. Marchew, pietruszkę, czosnek siekamy w blenderze lub trzemy na tarce. Dodajemy do puree wraz z pozostałymi składnikami.

3. Łyżką wykładamy na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 220 stopni C, na złoty kolor (ok. 30 min.). Dobrze będzie włożyć do piekarnika również żaroodporne naczynie z wodą, aby kotlety zbytnio nie wyschły.

IMG_6294

Wpis dołączam do akcji:

Reklamy

2 responses to “Pieczone kotlety z ziemniaków, amarantusa, marchwi, pietruszki

    • Myślę, że spokojnie możesz użyć kukurydzianej, ale ssprawdzaj organoleptycznie konsystencję, bo jednak ziemniaczana lepiej wchłania wodę (lepiej zagęszcza) niż kukurydziana 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s